.png)
Pożyczka pod zastaw nieruchomości dla firmy może mieć sens, gdy przedsiębiorstwo posiada nieruchomość, potrzebuje większej kwoty na konkretny cel biznesowy i potrafi wskazać realne źródło spłaty. Zabezpieczenie pozwala uwzględnić w analizie wartość i stan prawny nieruchomości, ale nie oznacza finansowania bez oceny sytuacji firmy i ryzyka.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: ile można pożyczyć pod nieruchomość?
Lepsze pytanie brzmi: ile firma naprawdę potrzebuje, po co potrzebuje tych pieniędzy i z czego spłaci finansowanie?
Jeżeli odpowiedzi są konkretne, nieruchomość może pomóc odblokować kapitał bez sprzedaży majątku. Jeżeli plan spłaty opiera się głównie na założeniu, że "za kilka miesięcy sytuacja się poprawi", ustanowienie zabezpieczenia na wartościowym aktywie może zwiększyć ryzyko zamiast rozwiązać problem.
Określenie "pożyczka pod zastaw nieruchomości" jest powszechnie używane przez przedsiębiorców i w wyszukiwarkach. Z prawnego punktu widzenia przy zabezpieczeniu wierzytelności na nieruchomości kluczowym mechanizmem jest hipoteka.
Zgodnie z ustawą o księgach wieczystych i hipotece nieruchomość może zostać obciążona hipoteką w celu zabezpieczenia oznaczonej wierzytelności. Hipoteka pozwala wierzycielowi dochodzić zaspokojenia z obciążonej nieruchomości na zasadach określonych w przepisach.
Ustanowienie hipoteki nie oznacza sprzedaży nieruchomości ani automatycznej utraty własności. Właściciel nadal pozostaje właścicielem nieruchomości. Aktywo staje się jednak zabezpieczeniem konkretnego zobowiązania.
I właśnie dlatego decyzja wymaga czegoś więcej niż sprawdzenia wartości lokalu, magazynu czy mieszkania.
To naturalne, że firma posiadająca nieruchomość wartą 3 mln zł chce wiedzieć, jaką maksymalną kwotę może uzyskać.
Tylko że maksymalna dostępna kwota nie musi być kwotą, którą firma powinna pożyczyć.
Wyobraźmy sobie przedsiębiorstwo, które potrzebuje 600 tys. zł na zakup maszyny, zwiększenie zapasu materiałów i przygotowanie produkcji do większej skali. Firma posiada nieruchomość o znacznie wyższej wartości.
Wartość nieruchomości ma znaczenie dla zabezpieczenia. Logikę finansowania tworzy jednak co innego: firma potrzebuje 600 tys. zł na określony cel, rozumie koszt planu i wie, z jakich wpływów będzie regulować zobowiązanie.
Nieruchomość pomaga zabezpieczyć transakcję.
Nie powinna zastępować planu spłaty.
Nie ma jednej sytuacji, w której ten rodzaj finansowania jest automatycznie najlepszym wyborem.
Są jednak momenty, w których nieruchomość może pomóc firmie wykorzystać wartość majątku, który już posiada.
Wartość firmy i płynność firmy to nie to samo.
Przedsiębiorstwo może posiadać lokal użytkowy, halę albo magazyn i jednocześnie nie mieć 500 tys. zł dostępnych na zakup sprzętu, większe zatowarowanie czy kolejny etap inwestycji.
Nieruchomość może przedstawiać dużą wartość, ale sama nie opłaci dostawcy i nie sfinansuje wydatku potrzebnego dzisiaj.
Posiadanie wartościowych aktywów nie oznacza automatycznie dostępu do gotówki wtedy, gdy pojawiają się koszty. Szczególnie dobrze widać to w sytuacji, gdy firma ma majątek, ale brakuje jej gotówki: bilans może wyglądać stabilnie, a bieżąca płynność nadal pozostaje napięta.
Finansowanie zabezpieczone nieruchomością może wtedy pozwolić wykorzystać część wartości aktywa bez jego sprzedaży.
Nie każda inwestycja może czekać kilka miesięcy.
Firma może negocjować zakup nieruchomości, potrzebować ostatniej części kapitału do zamknięcia inwestycji albo mieć możliwość zakupu sprzętu na warunkach obowiązujących tylko przez określony czas.
W takich sytuacjach znaczenie ma nie tylko koszt pieniądza, ale również koszt niedziałania.
Jeżeli brak kapitału w odpowiednim momencie oznacza utratę transakcji, przedsiębiorca powinien policzyć oba scenariusze. Nie oznacza to, że należy brać finansowanie za wszelką cenę. Oznacza, że porównanie ofert wyłącznie na podstawie oprocentowania może nie pokazywać całego obrazu decyzji.
To najważniejszy scenariusz.
Źródłem spłaty mogą być bieżące przepływy działającej firmy, przychody z konkretnej inwestycji, zaplanowana sprzedaż innego aktywa albo refinansowanie, jeżeli firma ma realne podstawy, aby zakładać, że będzie ono dostępne.
Źródło spłaty powinno być jednak czymś więcej niż planem: "później weźmiemy kolejne finansowanie".
Dobra konstrukcja zaczyna się od odpowiedzi, kiedy pojawią się pieniądze i czy ten termin pasuje do okresu oraz warunków zobowiązania.
Sama możliwość ustanowienia zabezpieczenia nie jest argumentem za pożyczką.
Jeżeli firma od miesięcy finansuje bieżące straty, regularnie nie generuje wystarczającej gotówki na swoje zobowiązania i nie ma planu zmiany tej sytuacji, dodatkowy kapitał może jedynie przesunąć problem.
Szczególnie ostrożnie warto podejść do finansowania, gdy jego głównym celem jest spłacanie kolejnych zobowiązań bez usunięcia przyczyny problemu. Podobnie wtedy, gdy spłata zależy od bardzo optymistycznego scenariusza sprzedaży albo przyszłych przychodów, których firma nie potrafi jeszcze uzasadnić.
Nieruchomość jest wartościowym aktywem. Nie warto zwiększać ryzyka związanego z tym aktywem tylko dlatego, że pozwala uzyskać większą kwotę.
W dużym uproszczeniu warto spojrzeć na trzy obszary: nieruchomość, firmę i źródło spłaty.
Nie każda nieruchomość jest oceniana identycznie. Lokal w dużym mieście, mieszkanie, specjalistyczna nieruchomość komercyjna i grunt mogą wymagać innego podejścia do wyceny oraz oceny zabezpieczenia.
Dlatego w praktyce znaczenie ma nie tylko deklarowana wartość aktywa. Analizowany jest również jego stan prawny, istniejące obciążenia i możliwość ustanowienia wymaganego zabezpieczenia.
O pożyczkę pod zabezpieczenie nieruchomości w PaveNow mogą ubiegać się jednoosobowe działalności gospodarcze, spółki z o.o. oraz spółki akcyjne zarejestrowane w Polsce. Firma powinna działać od co najmniej 12 miesięcy, a środki muszą zostać przeznaczone na cele firmowe. Zabezpieczeniem może być nieruchomość mieszkalna lub komercyjna. Kryteria produktu wykluczają grunty rolne o powierzchni powyżej 0,3 ha.
LTV, czyli Loan to Value, pokazuje relację wysokości finansowania do wartości nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie.
Proste obliczenie pokazuje jednak bardzo ważną rzecz: nieruchomość warta 1 mln zł nie oznacza automatycznie możliwości uzyskania 1 mln zł finansowania.
Na możliwą kwotę wpływają parametry produktu, ocena zabezpieczenia oraz sytuacja firmy.
W PaveNow poziom LTV zależy od wariantu finansowania. CORE przewiduje maksymalne LTV do 70%, RENT MAX do 75%, a w przypadku PRIME może ono wynosić do 90% dla nieruchomości spełniających dodatkowe kryteria produktu.
Przy finansowaniu zabezpieczonym nieruchomością proces obejmuje zarówno ocenę firmy, jak i weryfikację aktywa, które ma stanowić zabezpieczenie.
Dlatego na początku dobrze jest uporządkować trzy rzeczy: dane firmy, dane nieruchomości i cel finansowania.
Do rozpoczęcia analizy potrzebne są podstawowe informacje o przedsiębiorstwie i nieruchomości, w tym numer księgi wieczystej oraz dane rejestrowe firmy. Zakres dodatkowych dokumentów zależy od wariantu finansowania i sytuacji nieruchomości. Mogą być potrzebne między innymi umowy najmu i wyciągi potwierdzające przychody z najmu, aktualne zaświadczenia o niezaleganiu wobec ZUS i urzędu skarbowego lub dokumentacja związana z wyceną nieruchomości.
Proces często komplikuje nie sama liczba dokumentów, lecz niespójność informacji.
Inny właściciel nieruchomości, niż zakładano na początku. Istniejące obciążenie, którego firma nie uwzględniła. Niejasny cel finansowania. Zmiana potrzebnej kwoty w połowie analizy.
Im wcześniej takie kwestie są wyjaśnione, tym łatwiej ocenić transakcję.
Finansowanie zabezpieczone nieruchomością dodaje dodatkową warstwę do standardowego procesu finansowania firmy: obok sytuacji przedsiębiorstwa trzeba zweryfikować również nieruchomość i proponowane zabezpieczenie.
Nie każda potrzeba firmy wymaga ustanawiania hipoteki.
Różne opcje finansowania firmy odpowiadają na różne potrzeby związane z kapitałem i płynnością. Punktem wyjścia powinien być więc powód, dla którego firma potrzebuje pieniędzy, a nie wyłącznie maksymalna dostępna kwota.
Firma może na przykład posiadać nieruchomość, ale jej realnym problemem jest jedna faktura z terminem płatności za 45 dni. Ustanawianie zabezpieczenia na nieruchomości może być nieproporcjonalne do potrzeby.
Z drugiej strony przedsiębiorstwo potrzebujące 1,5 mln zł na większy etap inwestycji prawdopodobnie nie rozwiąże problemu finansowaniem pojedynczej faktury.
Dobry produkt finansowy pasuje do problemu, który firma rzeczywiście próbuje rozwiązać.
Najważniejsze ryzyko wynika z samej konstrukcji produktu: nieruchomość stanowi zabezpieczenie zobowiązania.
Hipoteka pozwala wierzycielowi dochodzić zaspokojenia z obciążonej nieruchomości na zasadach wynikających z przepisów. Dlatego przed podpisaniem umowy firma powinna rozumieć kwotę zobowiązania, warunki spłaty, konsekwencje opóźnienia oraz zakres ustanawianego zabezpieczenia.
W finansowaniu firm może pojawić się również oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 KPC.
Art. 777 Kodeksu postępowania cywilnego wymienia określone akty notarialne wśród tytułów egzekucyjnych. Samo podpisanie aktu nie oznacza jednak natychmiastowego rozpoczęcia egzekucji. Musi wystąpić zdarzenie opisane w dokumencie, a wierzyciel musi uzyskać klauzulę wykonalności.
Dlatego przed podpisaniem aktu najważniejsze pytanie nie brzmi: "czy jest art. 777?"
Lepsze pytanie brzmi:
do jakiej kwoty obejmuje zobowiązanie, jakie zdarzenie może uruchomić dalsze działania i do kiedy wierzyciel może wystąpić o nadanie klauzuli wykonalności?
Przed podpisaniem warto zrozumieć, jak art. 777 KPC działa w praktyce, szczególnie rolę aktu notarialnego, zdarzenie, które może uruchomić dalsze działania, oraz znaczenie klauzuli wykonalności.
PaveNow oferuje finansowanie zabezpieczone nieruchomością dla firm w kwocie od 100 tys. zł do 4 mln zł i na okres od 6 do 24 miesięcy. Oprocentowanie zaczyna się od 1,5% miesięcznie.
Analiza obejmuje nieruchomość, sytuację firmy i dokumenty potrzebne do oceny transakcji. Ostateczne warunki zależą między innymi od profilu firmy, wyceny nieruchomości, rodzaju zabezpieczenia i dostarczonych dokumentów.
Ale najważniejsza zasada pozostaje taka sama.
Nie zaczynaj od pytania, ile kapitału można uwolnić z nieruchomości.
Zacznij od policzenia, ile Twoja firma rzeczywiście potrzebuje i z czego spłaci zobowiązanie.
Dopiero później sprawdź, czy finansowanie zabezpieczone nieruchomością pasuje do tego planu.