Finansowanie zostało oparte na przewidywalnych wpływach z platformy ticketingowej i zabezpieczone cesją wierzytelności. Dzięki temu firma mogła pokryć koszty organizacyjne przed wydarzeniem, mimo krótkiej historii działalności i ograniczonego dostępu do finansowania bankowego.

Klientem była młoda spółka z sektora eventowo-promocyjnego, organizująca wydarzenia biletowane i koncerty. Firma rozwijała ofertę usługową i planowała zwiększyć liczbę wydarzeń w kolejnym sezonie. Model działalności opierał się na sprzedaży biletów online przez zewnętrzną platformę ticketingową. Oznaczało to, że zainteresowanie wydarzeniem i sprzedaż były widoczne wcześniej, ale realny wpływ środków do organizatora następował dopiero po realizacji wydarzenia.
W branży eventowej koszty pojawiają się dużo wcześniej niż przychody. Organizator musi zapłacić za produkcję, logistykę, promocję, obsługę techniczną, podwykonawców i przygotowanie wydarzenia, zanim środki ze sprzedaży biletów trafią na jego konto.
W tym przypadku sprzedaż biletów potwierdzała zainteresowanie wydarzeniem, ale środki miały zostać przekazane organizatorowi dopiero po jego zakończeniu. Firma potrzebowała więc kapitału obrotowego na etap przygotowań, a nie klasycznego finansowania inwestycyjnego.
Dodatkowym wyzwaniem był krótki staż działalności spółki. Firma działała od niedawna, dlatego nie posiadała jeszcze historii finansowej, której standardowo oczekują banki przy ocenie wniosku.
Jednocześnie problem nie wynikał z braku zainteresowania ofertą ani braku przyszłego źródła spłaty. Przychód był powiązany ze sprzedażą biletów, ale jego wpływ był przesunięty w czasie. Kluczowe było więc znalezienie finansowania, które uwzględni specyfikę branży eventowej i rzeczywisty moment otrzymania środków.
PaveNow uruchomiło finansowanie w wysokości 100 000 zł, dopasowane do cyklu wpływów klienta. Zabezpieczeniem była cesja wierzytelności z przyszłych wpływów ze sprzedaży biletów.
Po realizacji wydarzenia środki z platformy ticketingowej zostały przekazane zgodnie z uzgodnioną strukturą rozliczenia. Dzięki temu spłata finansowania była powiązana z rzeczywistym momentem otrzymania przychodu, a nie oderwana od przepływów gotówkowych firmy.
Dzięki finansowaniu klient mógł pokryć koszty przygotowania wydarzenia bez czekania na rozliczenie sprzedaży biletów. Środki pozwoliły utrzymać harmonogram organizacyjny i ograniczyć ryzyko opóźnień wynikających z przesunięcia wpływów w czasie.
Najważniejszym efektem nie była sama wypłata kapitału, ale dopasowanie finansowania do modelu biznesowego klienta. W praktyce oznaczało to, że firma mogła działać zgodnie z rytmem branży eventowej: najpierw przygotowanie wydarzenia, potem realizacja, następnie wpływ środków z biletów.
Ten przypadek pokazuje, że w branży eventowej problemem często nie jest brak sprzedaży, ale moment wpływu pieniędzy. Firma może mieć realne zainteresowanie wydarzeniem, sprzedane bilety i przewidywalne źródło przychodu, a mimo to potrzebować kapitału wcześniej.
W takich sytuacjach warto sprawdzić nie tylko klasyczny kredyt, ale też finansowanie dopasowane do konkretnego przepływu środków: faktur, kontraktu, zamówień, sprzedaży biletów lub innych przyszłych należności.