![[#5] Dług w ZUS to nie tylko problem firmy. To pułapka na Twoją emeryturę, zasiłek i prywatny majątek](https://cdn.prod.website-files.com/6673fcc09578f29ff518d8f3/6970d04c3c55012ea1614697_blog%20covers%201080%20x%20721%20(4).png)
Dla jednoosobowej działalności gospodarczej granica między finansami firmy a portfelem prywatnym jest iluzoryczna. Zaległości w ZUS to coś więcej niż wpis w rejestrze dłużników - to realne ryzyko utraty prawa do zasiłku chorobowego w razie wypadku, niższa emerytura w przyszłości i widmo egzekucji z prywatnego domu czy wspólnego konta z małżonkiem. Poznaj konsekwencje, o których wielu przedsiębiorców stara się nie myśleć, dopóki nie jest za późno.
W poprzednich artykułach omawialiśmy statystyki, branże i mechanizmy rynkowe. Dziś musimy porozmawiać o Tobie.
Jeśli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą (JDG) lub jesteś wspólnikiem w spółce osobowej, prawo jest bezlitosne: za długi firmy odpowiadasz całym swoim majątkiem. Nie ma magicznej ściany, która oddziela problemy biznesowe od Twojego życia prywatnego. Kiedy przestajesz płacić ZUS, uruchamiasz lawinę zdarzeń, która uderza w trzy filary Twojego bezpieczeństwa.
To najbardziej bezpośrednia i dotkliwa konsekwencja, która może Cię spotkać z dnia na dzień. System ubezpieczeń w Polsce jest skonstruowany zero-jedynkowo.
Jeśli Twoje zadłużenie z tytułu składek przekroczy minimalny próg (wystarczy kilkadziesiąt złotych!), automatycznie tracisz prawo do świadczeń z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.
Co to oznacza w praktyce?
Wielu przedsiębiorców dowiaduje się o tym w najgorszym momencie - leżąc w szpitalnym łóżku, kiedy nie mogą pracować i zarabiać. To scenariusz, w którym kryzys zdrowotny natychmiast zamienia się w kryzys finansowy całej rodziny.
Dla przedsiębiorcy walczącego o przetrwanie "tu i teraz", emerytura wydaje się odległą abstrakcją. Jednak dług w ZUS to nic innego jak zaciąganie pożyczki u "przyszłego siebie".
Każdy miesiąc, za który nie odprowadziłeś składek:
Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, w której liczysz na umorzenie składek (abolicję). Pamiętaj: umorzenie długu to nie prezent. To wykreślenie tych lat z Twojej historii ubezpieczeniowej. W efekcie Twoja przyszła emerytura będzie drastycznie niższa.
To najczarniejszy scenariusz, ale niestety realny dla tysięcy dłużników. Organy państwowe (ZUS i Urząd Skarbowy) mają potężne uprawnienia egzekucyjne, często szersze niż banki komercyjne.
Jeśli egzekucja z konta firmowego okaże się nieskuteczna, urzędnik skieruje wzrok na Twój majątek prywatny.
👉 To moment, by działać: Jeśli pętla się zaciska, sprawdź, jak zewnętrzne finansowanie może uchronić Twój majątek prywatny przed egzekucją. Sprawdź pożyczkę na spłatę ZUS i US.
Najgorszą cechą długu publicznoprawnego jest to, że odcina on drogę ucieczki.
To błędne koło (spirala zadłużenia), z którego niezwykle trudno wyjść o własnych siłach, bazując tylko na bieżących przychodach.
Ten artykuł nie ma na celu Cię nastraszyć. Jego celem jest obudzenie czujności. W ferworze walki o biznes łatwo potraktować ZUS jako "kolejną fakturę do opłacenia później". Ale stawka jest tu znacznie wyższa niż odsetki karne.
Na szali leży Twoje bezpieczeństwo socjalne i dorobek życia. Dobra wiadomość jest taka, że dopóki działasz, masz opcje. Możesz negocjować, możesz restrukturyzować, możesz skorzystać z finansowania pomostowego, by zamknąć temat długu raz na zawsze.
W następnym i ostatnim artykule z naszej serii pokażemy Ci konkretną mapę wyjścia z tej sytuacji. Krok po kroku.