
Koszt finansowania bardzo często oceniany jest po jednej liczbie. Przedsiębiorca widzi oprocentowanie, prowizję albo miesięczną opłatę i na tej podstawie próbuje porównać kilka ofert.
Problem w tym, że ta jedna liczba rzadko pokazuje cały obraz.
W praktyce dwie oferty, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, mogą finalnie oznaczać zupełnie inny koszt dla firmy. Różnica może wynikać nie tylko z oprocentowania, ale też z prowizji, opłat dodatkowych, sposobu naliczania kosztów, warunków wcześniejszej spłaty, zabezpieczeń czy konsekwencji opóźnienia.
Dlatego przed podpisaniem umowy warto zadać sobie jedno podstawowe pytanie: ile realnie zapłaci firma i w jakich sytuacjach ten koszt może się zmienić?
Wiele problemów zaczyna się nie wtedy, gdy firma bierze finansowanie, ale wtedy, gdy podpisuje umowę bez pełnego zrozumienia kosztów i warunków. O tym szerzej pisaliśmy w artykule o tym, kiedy finansowanie pozabankowe dla firmy ma sens.
Najczęstszy błąd przy porównywaniu finansowania polega na skupieniu się wyłącznie na oprocentowaniu. To zrozumiałe, bo oprocentowanie jest łatwe do zapamiętania i dobrze wygląda w komunikacji marketingowej.
Ale samo oprocentowanie nie mówi jeszcze, ile firma faktycznie zapłaci.
Na całkowity koszt finansowania mogą wpływać między innymi:
Dlatego oferta z niższym oprocentowaniem nie zawsze musi być tańsza. Czasami koszt przeniesiony jest po prostu w inne miejsce.
Sformułowanie "oprocentowanie od" albo "koszt od" nie oznacza, że właśnie taki koszt otrzyma każda firma. To najczęściej najniższy możliwy poziom, dostępny przy określonych warunkach.
W praktyce finalna oferta może zależeć od:
Dlatego sama informacja "od 12%" albo "od 1,5% miesięcznie" nie wystarczy do podjęcia decyzji. Przedsiębiorca powinien dopytać, jaki będzie koszt w jego konkretnym przypadku i co dokładnie obejmuje podana stawka.
Prowizja bywa traktowana jako jednorazowy dodatek, ale w praktyce może mocno wpłynąć na realny koszt finansowania, szczególnie przy krótkich okresach spłaty.
Przykład: jeżeli firma bierze finansowanie na 3 miesiące, a prowizja naliczana jest już na początku, jej znaczenie w całkowitym koszcie będzie dużo większe niż przy finansowaniu rozłożonym na 24 miesiące.
Warto więc zapytać:
To szczególnie ważne wtedy, gdy firma porównuje kilka ofert i każda z nich pokazuje koszt w inny sposób.
W teorii wcześniejsza spłata powinna być korzystna. Firma oddaje pieniądze szybciej, więc oczekuje, że zapłaci mniej.
Nie zawsze tak działa umowa.
W niektórych modelach finansowania część kosztów może być naliczona z góry albo niezależnie od faktycznego okresu korzystania ze środków. Zdarzają się też opłaty za wcześniejszą spłatę lub warunki, które ograniczają realną korzyść z szybszego zamknięcia finansowania.
Przed podpisaniem umowy warto więc sprawdzić:
To ma znaczenie szczególnie dla firm, które finansują konkretny kontrakt, zamówienie albo przejściową lukę w płynności. W takich sytuacjach alternatywą może być faktoring dla firm, szczególnie gdy problem wynika z długiego terminu płatności lub oczekiwania na przelew od kontrahenta.
Nawet dobrze zaplanowane finansowanie może zderzyć się z opóźnieniem po stronie kontrahenta, przesunięciem płatności albo sezonowym spadkiem wpływów.
Dlatego warto wiedzieć wcześniej, co stanie się w sytuacji, gdy firma nie spłaci zobowiązania w terminie.
Do sprawdzenia są przede wszystkim:
Najgorszy scenariusz to taki, w którym przedsiębiorca poznaje te zasady dopiero wtedy, gdy problem już się pojawił.
Jeżeli problem dotyczy zaległości wobec Urzędu Skarbowego lub ZUS, warto sprawdzić, jak działa finansowanie pomostowe dla zaległości podatkowych i składkowych. W przypadku wielu firm zaległości wobec ZUS lub fiskusa nie zaczynają się od dużego kryzysu, ale od chwilowej utraty płynności finansowej. Szerzej opisaliśmy ten mechanizm w naszej serii artykułów: Kryzys zaległości wobec ZUS - jak firmy wpadają w spiralę problemów z płynnością.
Koszt finansowania to nie tylko opłaty i oprocentowanie. Znaczenie ma również to, jakie zobowiązania i ryzyka firma bierze na siebie w ramach zabezpieczenia.
Zabezpieczeniem może być na przykład weksel, poręczenie, oświadczenie o poddaniu się egzekucji, cesja wierzytelności, hipoteka albo inne formy zabezpieczenia uzależnione od rodzaju finansowania.
Nie chodzi o to, że zabezpieczenie samo w sobie jest czymś złym. W wielu przypadkach jest naturalnym elementem finansowania. Ważne jest jednak, aby przedsiębiorca rozumiał:
To część decyzji, której nie powinno się sprowadzać wyłącznie do kosztu miesięcznego.
Przy większych kwotach zabezpieczenie może być naturalnym elementem procesu. W takich sytuacjach firmy często analizują pożyczkę zabezpieczoną nieruchomością, gdzie kluczowe jest nie tylko oprocentowanie, ale też zakres zabezpieczenia i realny cel finansowania (Zobacz także artykuł: Pożyczka pod zastaw nieruchomości - jak uwolnić kapitał i nie blokować wzrostu).
Dwie oferty finansowania mogą wyglądać podobnie tylko na pierwszy rzut oka.
Problem polega na tym, że firmy finansowe często pokazują koszt w zupełnie inny sposób. Jedna oferta prezentuje oprocentowanie roczne, druga miesięczną opłatę, a jeszcze inna podaje koszt "od", bez uwzględnienia prowizji czy dodatkowych opłat.
W praktyce przedsiębiorca może porównywać:
Dlatego dwie pozornie podobne oferty mogą oznaczać zupełnie inne zobowiązanie dla firmy.
Najbezpieczniej porównywać nie hasła marketingowe, ale:
Najprostsza zasada: nie porównuj haseł z reklam, tylko pełne warunki umowy.
Przed wyborem finansowania warto zebrać odpowiedzi na kilka pytań:
Dobra oferta nie powinna wymagać domyślania się, gdzie ukryty jest prawdziwy koszt. Problem polega na tym, że wiele pojęć używanych w ofertach finansowania brzmi podobnie, ale oznacza coś zupełnie innego. Dlatego przygotowaliśmy również słowniczek finansowania firm, który pomaga lepiej zrozumieć najczęściej spotykane pojęcia i koszty.
W finansowaniu firm najtańsza oferta na papierze nie zawsze jest najlepszą decyzją. Czasami ważniejsze jest to, czy przedsiębiorca od początku wie, na co się zgadza.
Transparentność oznacza, że firma rozumie:
To szczególnie ważne w sytuacjach, w których finansowanie ma rozwiązać konkretny problem biznesowy: opóźnioną płatność, większe zamówienie, zaległość wobec urzędu, sezonową lukę w płynności albo potrzebę szybkiej realizacji kontraktu.
W takich momentach przedsiębiorca często działa pod presją czasu. A im większa presja, tym ważniejsze są jasne warunki.
Ukryte koszty w finansowaniu firm nie zawsze oznaczają coś celowo schowanego małym drukiem. Czasami problem polega po prostu na tym, że oferta pokazuje tylko część informacji, a przedsiębiorca nie ma pełnego obrazu przed podjęciem decyzji.
Dlatego przed podpisaniem umowy warto patrzeć szerzej niż tylko na oprocentowanie. Liczy się całkowity koszt, sposób naliczania opłat, warunki spłaty, zabezpieczenia i konsekwencje opóźnienia.
Dobra oferta finansowania powinna być zrozumiała jeszcze przed podpisaniem dokumentów.