Ukryte koszty w finansowaniu firm. Na co przedsiębiorcy powinni uważać?

Ukryte koszty w finansowaniu firm. Na co przedsiębiorcy powinni uważać?

Koszt finansowania bardzo często oceniany jest po jednej liczbie. Przedsiębiorca widzi oprocentowanie, prowizję albo miesięczną opłatę i na tej podstawie próbuje porównać kilka ofert.

Problem w tym, że ta jedna liczba rzadko pokazuje cały obraz.

W praktyce dwie oferty, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, mogą finalnie oznaczać zupełnie inny koszt dla firmy. Różnica może wynikać nie tylko z oprocentowania, ale też z prowizji, opłat dodatkowych, sposobu naliczania kosztów, warunków wcześniejszej spłaty, zabezpieczeń czy konsekwencji opóźnienia.

Dlatego przed podpisaniem umowy warto zadać sobie jedno podstawowe pytanie: ile realnie zapłaci firma i w jakich sytuacjach ten koszt może się zmienić?

Wiele problemów zaczyna się nie wtedy, gdy firma bierze finansowanie, ale wtedy, gdy podpisuje umowę bez pełnego zrozumienia kosztów i warunków. O tym szerzej pisaliśmy w artykule o tym, kiedy finansowanie pozabankowe dla firmy ma sens.

Oprocentowanie to nie wszystko

Najczęstszy błąd przy porównywaniu finansowania polega na skupieniu się wyłącznie na oprocentowaniu. To zrozumiałe, bo oprocentowanie jest łatwe do zapamiętania i dobrze wygląda w komunikacji marketingowej.

Ale samo oprocentowanie nie mówi jeszcze, ile firma faktycznie zapłaci.

Na całkowity koszt finansowania mogą wpływać między innymi:

  • prowizja za udzielenie finansowania,
  • opłata przygotowawcza,
  • opłata administracyjna,
  • koszt obsługi umowy,
  • opłata za wcześniejszą spłatę,
  • opłaty za aneksowanie umowy,
  • koszty związane z zabezpieczeniem,
  • opłaty naliczane przy opóźnieniach,
  • wymagane produkty dodatkowe,
  • sposób naliczania kosztu w czasie.

Dlatego oferta z niższym oprocentowaniem nie zawsze musi być tańsza. Czasami koszt przeniesiony jest po prostu w inne miejsce.

"Od" w ofercie warto czytać bardzo uważnie

Sformułowanie "oprocentowanie od" albo "koszt od" nie oznacza, że właśnie taki koszt otrzyma każda firma. To najczęściej najniższy możliwy poziom, dostępny przy określonych warunkach.

W praktyce finalna oferta może zależeć od:

  • stażu firmy,
  • branży,
  • historii płatniczej,
  • wyników finansowych,
  • rodzaju zabezpieczenia,
  • kwoty finansowania,
  • okresu spłaty,
  • jakości kontrahentów,
  • ryzyka ocenianego przez finansującego.

Dlatego sama informacja "od 12%" albo "od 1,5% miesięcznie" nie wystarczy do podjęcia decyzji. Przedsiębiorca powinien dopytać, jaki będzie koszt w jego konkretnym przypadku i co dokładnie obejmuje podana stawka.

Prowizja może zmienić realny koszt finansowania

Prowizja bywa traktowana jako jednorazowy dodatek, ale w praktyce może mocno wpłynąć na realny koszt finansowania, szczególnie przy krótkich okresach spłaty.

Przykład: jeżeli firma bierze finansowanie na 3 miesiące, a prowizja naliczana jest już na początku, jej znaczenie w całkowitym koszcie będzie dużo większe niż przy finansowaniu rozłożonym na 24 miesiące.

Warto więc zapytać:

  • czy prowizja jest jednorazowa czy cykliczna,
  • czy jest pobierana z góry,
  • czy jest doliczana do kwoty finansowania,
  • czy podlega zwrotowi przy wcześniejszej spłacie,
  • czy jest już uwzględniona w prezentowanym koszcie.

To szczególnie ważne wtedy, gdy firma porównuje kilka ofert i każda z nich pokazuje koszt w inny sposób.

Wcześniejsza spłata nie zawsze oznacza niższy koszt

W teorii wcześniejsza spłata powinna być korzystna. Firma oddaje pieniądze szybciej, więc oczekuje, że zapłaci mniej.

Nie zawsze tak działa umowa.

W niektórych modelach finansowania część kosztów może być naliczona z góry albo niezależnie od faktycznego okresu korzystania ze środków. Zdarzają się też opłaty za wcześniejszą spłatę lub warunki, które ograniczają realną korzyść z szybszego zamknięcia finansowania.

Przed podpisaniem umowy warto więc sprawdzić:

  • czy wcześniejsza spłata jest możliwa,
  • czy wiąże się z dodatkową opłatą,
  • czy obniża całkowity koszt finansowania,
  • które elementy kosztu zostaną rozliczone proporcjonalnie,
  • czy wymaga wcześniejszego zgłoszenia.

To ma znaczenie szczególnie dla firm, które finansują konkretny kontrakt, zamówienie albo przejściową lukę w płynności. W takich sytuacjach alternatywą może być faktoring dla firm, szczególnie gdy problem wynika z długiego terminu płatności lub oczekiwania na przelew od kontrahenta. 

Koszty opóźnienia powinny być jasne od początku

Nawet dobrze zaplanowane finansowanie może zderzyć się z opóźnieniem po stronie kontrahenta, przesunięciem płatności albo sezonowym spadkiem wpływów.

Dlatego warto wiedzieć wcześniej, co stanie się w sytuacji, gdy firma nie spłaci zobowiązania w terminie.

Do sprawdzenia są przede wszystkim:

  • odsetki za opóźnienie,
  • opłaty windykacyjne,
  • koszt monitów,
  • możliwość wydłużenia terminu,
  • warunki restrukturyzacji,
  • konsekwencje dla zabezpieczeń,
  • moment wypowiedzenia umowy.

Najgorszy scenariusz to taki, w którym przedsiębiorca poznaje te zasady dopiero wtedy, gdy problem już się pojawił.

Jeżeli problem dotyczy zaległości wobec Urzędu Skarbowego lub ZUS, warto sprawdzić, jak działa finansowanie pomostowe dla zaległości podatkowych i składkowych. W przypadku wielu firm zaległości wobec ZUS lub fiskusa nie zaczynają się od dużego kryzysu, ale od chwilowej utraty płynności finansowej. Szerzej opisaliśmy ten mechanizm w naszej serii artykułów: Kryzys zaległości wobec ZUS - jak firmy wpadają w spiralę problemów z płynnością.

Zabezpieczenie też jest częścią decyzji

Koszt finansowania to nie tylko opłaty i oprocentowanie. Znaczenie ma również to, jakie zobowiązania i ryzyka firma bierze na siebie w ramach zabezpieczenia.

Zabezpieczeniem może być na przykład weksel, poręczenie, oświadczenie o poddaniu się egzekucji, cesja wierzytelności, hipoteka albo inne formy zabezpieczenia uzależnione od rodzaju finansowania.

Nie chodzi o to, że zabezpieczenie samo w sobie jest czymś złym. W wielu przypadkach jest naturalnym elementem finansowania. Ważne jest jednak, aby przedsiębiorca rozumiał:

  • co dokładnie zabezpiecza umowę,
  • kiedy zabezpieczenie może zostać uruchomione,
  • kto ponosi odpowiedzialność,
  • czy zabezpieczenie obejmuje tylko firmę, czy również osoby prywatne,
  • jakie są konsekwencje opóźnienia,
  • czy zakres zabezpieczenia jest proporcjonalny do finansowania.

To część decyzji, której nie powinno się sprowadzać wyłącznie do kosztu miesięcznego.

Przy większych kwotach zabezpieczenie może być naturalnym elementem procesu. W takich sytuacjach firmy często analizują pożyczkę zabezpieczoną nieruchomością, gdzie kluczowe jest nie tylko oprocentowanie, ale też zakres zabezpieczenia i realny cel finansowania (Zobacz także artykuł: Pożyczka pod zastaw nieruchomości - jak uwolnić kapitał i nie blokować wzrostu).

Firmy często porównują oferty, których nie da się porównać

Dwie oferty finansowania mogą wyglądać podobnie tylko na pierwszy rzut oka.

Problem polega na tym, że firmy finansowe często pokazują koszt w zupełnie inny sposób. Jedna oferta prezentuje oprocentowanie roczne, druga miesięczną opłatę, a jeszcze inna podaje koszt "od", bez uwzględnienia prowizji czy dodatkowych opłat.

W praktyce przedsiębiorca może porównywać:

  • koszt miesięczny z kosztem rocznym,
  • oprocentowanie bez prowizji z ofertą zawierającą pełny koszt,
  • ratę netto z całkowitą kwotą do spłaty,
  • finansowanie z dodatkowymi produktami i ofertę bez takich wymagań.

Dlatego dwie pozornie podobne oferty mogą oznaczać zupełnie inne zobowiązanie dla firmy.

Najbezpieczniej porównywać nie hasła marketingowe, ale:

  • całkowitą kwotę do spłaty,
  • harmonogram,
  • wszystkie prowizje i opłaty,
  • warunki wcześniejszej spłaty,
  • oraz konsekwencje opóźnienia.

Jak porównywać oferty finansowania?

Najprostsza zasada: nie porównuj haseł z reklam, tylko pełne warunki umowy.

Przed wyborem finansowania warto zebrać odpowiedzi na kilka pytań:

  • Jaka jest całkowita kwota do spłaty?
  • Jakie opłaty są jednorazowe, a jakie cykliczne?
  • Czy podany koszt zawiera wszystkie prowizje i opłaty?
  • Czy wcześniejsza spłata obniża koszt?
  • Co stanie się przy opóźnieniu?
  • Jakie zabezpieczenia są wymagane?
  • Czy koszt może zmienić się w trakcie umowy?
  • Czy firma otrzyma harmonogram spłaty przed podpisaniem dokumentów?
  • Czy warunki są opisane prostym językiem?
  • Czy finansowanie rzeczywiście pasuje do celu, na który firma chce je przeznaczyć?

Dobra oferta nie powinna wymagać domyślania się, gdzie ukryty jest prawdziwy koszt. Problem polega na tym, że wiele pojęć używanych w ofertach finansowania brzmi podobnie, ale oznacza coś zupełnie innego. Dlatego przygotowaliśmy również słowniczek finansowania firm, który pomaga lepiej zrozumieć najczęściej spotykane pojęcia i koszty.

Transparentność jest ważniejsza niż najniższa liczba w reklamie

W finansowaniu firm najtańsza oferta na papierze nie zawsze jest najlepszą decyzją. Czasami ważniejsze jest to, czy przedsiębiorca od początku wie, na co się zgadza.

Transparentność oznacza, że firma rozumie:

  • ile zapłaci,
  • za co zapłaci,
  • kiedy zapłaci,
  • co stanie się przy wcześniejszej spłacie,
  • co stanie się przy opóźnieniu,
  • jakie dokumenty podpisuje,
  • jakie ryzyko bierze na siebie.

To szczególnie ważne w sytuacjach, w których finansowanie ma rozwiązać konkretny problem biznesowy: opóźnioną płatność, większe zamówienie, zaległość wobec urzędu, sezonową lukę w płynności albo potrzebę szybkiej realizacji kontraktu.

W takich momentach przedsiębiorca często działa pod presją czasu. A im większa presja, tym ważniejsze są jasne warunki.

Podsumowanie

Ukryte koszty w finansowaniu firm nie zawsze oznaczają coś celowo schowanego małym drukiem. Czasami problem polega po prostu na tym, że oferta pokazuje tylko część informacji, a przedsiębiorca nie ma pełnego obrazu przed podjęciem decyzji.

Dlatego przed podpisaniem umowy warto patrzeć szerzej niż tylko na oprocentowanie. Liczy się całkowity koszt, sposób naliczania opłat, warunki spłaty, zabezpieczenia i konsekwencje opóźnienia.

Dobra oferta finansowania powinna być zrozumiała jeszcze przed podpisaniem dokumentów.